mamadzidka

niepłodność, ciąża, noworodek, dziecko, macierzyństwo

Retrospekcja czyli bardzo wczesne początki bycia Mamą

w dniu 20 stycznia 2014

Jak opisać 9 miesięcy życia? To czas który zmienił prawie wszystko. Zmienił mnie, relacje w małżeństwie, życie zawodowe (z zabieganego na pełną domową stagnację). Postawił na pierwszym miejscu pewnego małego człowieka, którego jeszcze nie widzialam lecz juz znam. Największy kontakt mam z jego…stopami, które ochoczo eksplorują meandry mojego brzucha. Przygoda z jego mieszkańcem zaczęła się już jakiś czas temu. Właściwie jak każda bajka powinna zacząć się uroczo. I w pewnym sensie tak było. Wspólnie z Tatą Dzidka po paru wspólnie spędzonych latach małżeńskich i przedmałżeńskich i po kilku kieliszkach wina pewnego wieczoru postanowiliśmy powiększyć rodzinę. I wszystko byłoby dobrze gdyba zamierzona akcja poszła prosto i bezproblematycznie. Okazało się jednak inaczej. Po drodze do Dzidka było parę nieprzyjemnych zakrętów, wiele łez, smutku, wątpliwości i trudnych doświadczeń. I strach – czy w ogóle się uda?W międzyczasie masa badań tych zleconych przez lekarza i tych, które zlecałam sobie sama. Miały mi odpowiedzieć na pytania: dlaczego? czy wszystko działa jak należy? i co dalej? Był to czas kiedy zaczęłam żałować, że nie zaliczyłam w swoim czasie jakiejś spektakularnej wpadki i że tak długo broniłam się przed ciążą. Zaczęłam się zastanawiać, jak ludzie tworzą dzieci od jednego razu, czy to w ogóle możliwe? Rok 2012 był bardzo trudny. Rok 2013 zaczął się od poszukiwań dobrego lekarza prowadzącego, który może inaczej spojrzalby na ten temat. Wybrałam dobrze. Parę miesięcy z kalendarzem (żeby dobrze trafić). Wiele testów z jedną kreską, doszukiwanie się cienia drugiej w świetle dziennym i pod światło. Totalna paranoja i częste rozczarowania. W końcu przychodzi maj 2013 i po raz kolejny zrobiona bhcg z krwi właściwie tylko po to, żeby się upewnić, że i tym razem się nie udało. Nie, to nieprawda, zawsze była jakaś iskra nadziei, że się uda. Wynik sprawdzony po południu w komunikacji miejskiej po wielu nieudolnych próbach zalogowania się do wyników badań laboratoryjnych. I zaskoczenie, radość, strach bo ta bhcg taka niska, niziuteńka, ledwo co. Tysiąc myśli, czy będzie rosnąć czy przypadkiem już nie spada.Powtórzona po 2 dniach jednak wzrosła. Rosla też nadzieja. Więc szybka wizyta u lekarza, recepty na wspomaganie i powolne odliczanie kolejnych tygodni w kalendarzu. Byle do przodu. I tak było mimo moich lęków, strachów, szukania niepokojących objawów. Chęć bycia Mamą była od tego wszystkiego silniejsza. Tak zaczęło się powoli spełniać moje największe marzenie, mój życiowy projekt. Ten maly człowiek we mnie już jest dla mnie najważniejszy na świecie.

 

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: