mamadzidka

niepłodność, ciąża, noworodek, dziecko, macierzyństwo

Droga Mleczna

w dniu 2 lutego 2014

 Po tych kilku dniach spędzonych z Moim Dzieckiem chyba mogłabym już napisać wypracowanie pod tytułem: „Karmienie dziecka – różne opcje”.

Początki wydawały się zgoła sielankowe. Mały Głodomorek zaraz po wyjściu z macicy z łapczywością rzucił się na pierś i wisiał na niej przez dłuższy czas. Wszystko wyglądało pięknie…Tylko te piersi jeszcze jakieś takie puste. Ale radość z przytulenia do /synka była ogromna. Pierwsze dni – nauka. Jak to zrobić i czy dobrze wychodzi. Mały kiepsko operował języczkiem – i diagnoza :krótkie wędzidełko. Myślę sobie : łatwo to nie będzie.

Potem za fizjologicznym ale dosyć znacznym obniżeniem masy ciała wyszła propozycja o dokarmianiu mieszanką sztuczną. Byłam za. Martwiłam się czy Mały nie jest głodny. I, że tak dużo stracił. Zabawa ze strzykawką i palcem – tylko wydaje się proste takie karmienie. Ale Synek jadł. I powoli zaczął ” rosnąć” na wadze. A potem nawał mleczny. Piersi twarde i bolące. Ale dobra wiadomość – fabryka ruszyła z produkcją mleka. Syn był zaskoczony gdy w strzykawce poczuł smak kilkunastu mililitrów odciągniętego maminego mleka.

 A potem mozolne próby powrotu tylko do piersi. Mozolne – bo nawal wciąż męczył. Zakup ręcznego laktatora. Wraz z nim przyszła ulga dla piersi i dokarmianie synka odciągniętym pokarmem. Ale butelka słabo mu się podobała. Już po jednym dniu miałam dosyć mycia butelek i części do laktatora. Podziwiam matki, ktore chcą lub muszą karmić w ten sposób. A potem syncio nagle zaczął jeśc coraz lepiej, chwytać głębiej, brodawki zaczęły się leczyć. Fabryka mleka ruszyła pełną parą.

I tak jest teraz. Mały je chętnie, czasami za szybko i zbyt łapczywie. Ale chce jeść. I to mnie cieszy. I widzę jego radość gdy ma pełen brzuszek i błogo zasypia. Cieszę się gdy się do mnie przytula. On czuje się bezpiecznie. I tak pierś stała się naszym łącznikiem. Niby tylko pokarm. To nieprawda. To o wiele więcej.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: