mamadzidka

niepłodność, ciąża, noworodek, dziecko, macierzyństwo

Wizyta położnej

w dniu 13 lutego 2014

Dzisiaj odbyła się druga wizyta położnej. Oczywiście równie niezapowiedziana jak pierwsza. W sumie nie powinno mnie to dziwić (po tej pierwszej wizycie). Miałam nadzieję, że już tym drugim razem:

po pierwsze: mieszkanie będzie posprzatane na błysk (było posprzatane tak sobie, ale dobrze ze chociaż tak),

po drugie: będę dobrze ubrana, uczesana i umalowana (a byłam w byle jakim dresie, włos potargany a o makijażu to można pomarzyć),

po trzecie: syn zademonstruje choć jeden z niepokojących mnie objawów typu ulewanie czy ból brzuszka (jak zwykle w kontakcie z służbą zdrowia prezentuje sie jako dziecko idealne, któremu absolutnie nic nie dolega.

Ogólnie wizyta była sympatyczna. Położna z państwowej przychodni, w troszkę juz zaawansowanym wieku, miła acz dociekliwa. Sprawia miłe wrażenie. Odpowiada na wszystkie pytania. Zapowiedziała się jeszcze dwukrotnie. Aż jestem zaskoczona, że tak faktycznie skrupulatnie przychodnia wywiązuje się z wizyt patronażowych. Była chwila rozmowy o szczepieniach. Na pierwsze wybieramy się juz w połowie marca. A ja ciągle się zastanawiam, czy wybrana przeze mnie opcja jest słuszna. Myślę o szczepieniu 5 w 1 plus szczepienie na żółtaczkę Engerix plus na rotawirusy. Zastanawiam się też jak Mały to zniesie. No i oczywiście jak zniosę to ja.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: