mamadzidka

niepłodność, ciąża, noworodek, dziecko, macierzyństwo

Pierwsze spacery

w dniu 20 lutego 2014

  Od paru dni rozpoczęliśmy z synkiem eksplorację świata. Pierwsze wyjście w praktyce okazało się oglądaniem widoków z perspektywy balkonu. A ubieranie syna w iście narciarski kombinezon i 2 czapki ( z powodu braku jednej właściwej) trwało dłużej niż sam pobyt na świeżym powietrzu. Odnośnie czapki – czapka nr 1 jest cienka ale zakrywa uszka a czapkanr 2 – na wierzch jest cieplutka polarowa ale notorycznie chłopiec ją sobie zsuwa na oczy odsłaniając uszy. I w ten oto sposób pomysłowa matka stworzyła czapkową hybrydę. 

Dostałam już jednak cynk od babci dziecka, że odpowiednia czapka już jest wysłana pocztą. Babcia bowiem jeszcze bardziej jest przeczulona na punkcie zimna, ciepłoty ciała dziecka oraz żeby nie zmarzło. Wypatrzyła więc odpowiednią sztukę, zaopatrzyła wnuczka i nadała paczkę. 

Po dwóch wyjściach na balkon razem z tatą Dzidka wyciągnęliśmy więc wózek z mieszkania i wypuściliśmy się na świat zewnętrzny. Pierwszy półgodzinny spacer chłopiec przespał. Kolejne wyjście jednak obserwował już spod wpólprzymkniętych powiek. Nie wyglądał na jakoś specjalnie zaciekawionego. Ale rytmicznie bujanie wózka wprowadzało go w odpowiedni błogostan. Bryka syna ma duże pompowane kólka więc amortyzację ma zapewnioną na odpowiednim poziomie. 

 A dziś niestety spacer sobie odpuściliśmy. Po pierwsze syn od rana marudził. Nie wiedziałam dlaczego, ale teraz winowajca został chyba odkryty. Otóż na rączce po pierwszym szpitalnym szczepieniu pojawił sie widoczny odczyn. Ja jak to ja – już miałam wizję rychłej gorączki ale na szczęście zostałam zapewniona przez siostrę (szczęśliwą posiadaczkę dwójki dzieci), że to całkowicie normalne. I już się uspokoiłam. Więcewentualny ból rączki mógł mu przeszkadzać. Po drugie syn sapał przy oddychaniu więc wyciągnęłam mu, ku swojemu zdumieniu, aspiratorem (cudowny wynalazek) 2 gluty. Więc spaceru nie było. A syn grzecznie przespał popołudnie. a w związku z tym szykuje sie aktywny wieczór. Rodzice już zbieraja siły.

Reklamy

One response to “Pierwsze spacery

  1. My również mamy za dużą czapeczkę dla synka i pod spód nakładamy cienka bawełnianą. Nawet nie wiesz jak ci zazdroszczę, że dziecko pomimo, że nie spało na spacerze leżało spokojnie. Nasz od razu krzyczy w niebogłosy :)Wczoraj też bez wyjścia na dwór ale dziś już chyba nie odpuszczę.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: