mamadzidka

niepłodność, ciąża, noworodek, dziecko, macierzyństwo

Czasami bywa cięzko

w dniu 4 marca 2014

No, tak to już jest. Są dni lepsze i gorsze. Dzisiaj z tej drugiej kategorii. Mały marudził, płakał od rana. Nie do utulenia. Negatywnie nastawiony na spanie i inne formy rozrywki. Drzemki pólgodzinne z przerwą na płacz. Bóle brzuszka, prężenie i ulewanie. Efektem dzisiejszego dnia – zmęczone dziecko i zmęczona matka. A miałam taki piękny plan zdrzemnąć się z moim Synkiem. Tyle, że spalił na panewce. Jakoś w międzyczasie udało się ogarnąć mieszkanie. Z obiadu nici. Szybko odgrzane danie gotowe, które połykałam w biegu bo synek już nawoływał z łóżeczka. Ale tak to już jest. Bywa różnie. Bywa pięknie. Bywa ciężko. Dobrze, że chociaż udało się umówić na wizytę do ortopedy na bioderka w czwartek. No, i kurier przyniósł wymarzona karuzelę Synka. Teraz tylko ja trzeba złożyć. Ja już cieszę się jak dziecko. 

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: