mamadzidka

niepłodność, ciąża, noworodek, dziecko, macierzyństwo

2- miesięczniak

w dniu 19 marca 2014

Nasz Synu to już poważny mężczyzna. Nie jakiś tam noworodek, ale niemowlak jak się patrzy. Przyglądam mu się codziennie i z zafascynowaniem zauważam jak się zmienia. Zdecydowanie jest już zainteresowany otaczającą go rzeczywistością. Zabawek też już mu nie brakuje…Rodzina i znajomi solidarnie zarzucili nas różnego rodzaju akcesoriami. Bardzo ładnymi, grającymi, kolorowymi i zajmującymi baaardzo dużo miejsca. Ewidentnie rzeczy syna zajmują każdą dostępna przestrzeń w domu. A ubrań to ma chyba więcej ode mnie…Tutaj też popisali się szczęśliwi posiadacze dzieci. Co mnie akurat bardzo cieszy. Bo przy tym tempie wzrostu, inwestowanie w każdą nową sztukę odzienia byłoby finansowym samobójstwem. Druga sprawa, że Synu potrzebuje ubranek po prostu dużo. Oj, zdarza się przebieranie i po pięć razy dziennie. Zwłaszcza jak jest faza na ulewanie. Także pralka to teraz najważniejsza maszyna w domu a suszarka na ubrania jest w ogóle nie składana. W salonie, o zgrozo, czeka na mnie już sterta do prasowania. Jakimś dziwnym trafem w ogóle nie maleje. Synu zaczął intensywnie wyrastać z ubranek. Nosi teraz rozmiar 62, ale i 68 się trafi. Jest mu tak po prostu wygodnie, może bez skrępowania machać swoimi małymi tłustymi nóżkami. Przesiedliśmy się na rozmiar 3 pieluszek, bo dwójki ewidentnie ściskały go w pachwinkach. Z ciekawości przetestowałam inne pieluchy niż pampersy. No i jak na razie nie ma porównania. Zarówno Babydream z Rossmanna, jak i Happy w moim odczuciu są od razu mokre. A ja naprawdę jestem przeczulona na punkcie częstej zmiany pieluchy. Syna to akurat wkurza gdy mam misje zmiany pieluchy gdy oko już mu się zamyka a mamusia bierze go w obroty. No, ale nie odpuszczam. 

Czym mnie jednak Syncio najbardziej zaskakuje? Ze potrafi bardzo długo nie sypiać w dzień. Tylko się bawić, eksplorować, oglądać. Jest niezmordowany. W przeciwieństwie do mnie. I jakoś nie potrafi zrozumieć, że nie jestem w stanie go ciągle nosić na rączkach. Mój kręgosłup wysiada. I ja odpadam..Stwierdzam, że bycie mamą to też czasami praca fizyczna…

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: