mamadzidka

niepłodność, ciąża, noworodek, dziecko, macierzyństwo

Porządki

w dniu 23 marca 2014

Porządki nie tylko w szafie, ale i w głowie. Wreszcie się odważyłam i przejrzałam zawartość swojej szafki. odłożyłam w końcu ciążowe ubrania – co przyniosło jako taką ulgę. Ale też nie jestem zaskoczona, że teraz nie mam się w co ubrać. Po domu to i owszem, jakiś dresik zawsze się znajdzie. Ale żeby gdzieś wyjść – to dramat. Poprzymierzałam spodnie – nie dopinają się…Ba, nawet nogawek w niektórych nie włożę…Teraz widzę, że moje kompleksy sprzed ciąży odnośnie swojego wizerunku to był jakiś żart. Ale kobieta zawsze sobie coś wmówi. Teraz sprawa jest banalnie prosta – nadprogramowe kilogramy. Których trzeba się w jakiś cudowny sposób się pozbyć. Po pierwszej fazie chudnięcia po porodzie gdzie waga prawie od razu pokazała 10 kg mniej, teraz wszystko się zatrzymało. A jeszcze dużo jest do zrzucenia. Tyle, że zdaję sobie sprawę, że przy karmieniu piersią intensywna dieta odchudzająca nie wchodzi w grę. Niby odżywiam się racjonalnie. Przynajmniej się staram. Z drugiej strony oprócz ciągłego pragnienia mam też napady głodu. I nie mam szans żebym nie zjadła. A ćwiczenia…Ehhh…Po całodziennej opiece nad dzieckiem po prostu się nie chce. 

Mój Synu z politowaniem patrzył na moje dzisiejsze działania. Przymierzanie i porządki widocznie go znużyły. Usnęło się  chłopakowi gdy po raz n-ty wysłuchał biadolenia matki z nad niedopinających się jeansów. 

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: