mamadzidka

niepłodność, ciąża, noworodek, dziecko, macierzyństwo

Nowe siły

w dniu 8 kwietnia 2014

Wraz ze zmianą pogody wstąpiły we mnie nowe siły. Power dostałam ujrzawszy słońce za oknem i czując optymistyczną temperaturę na balkonie. Bo ja kocham ciepło. Zimy nie znoszę, no, może poza śniegiem. Jak dla mnie zawsze powinno być koło 20 stopni, nie mniej. Synu ma to chyba po mnie. Wystarczy, że go trochę dłużej przebieram, porozbieram i zaraz kicha i ma okropnie lodowate dłonie i stópki. No, musi mieć chłopak skarpetki. Tak jak ja- wiecznie skarpetki i kapcie po domu bo nie lubię „na bosaka”.

W związku z drastycznym ociepleniem wybraliśmy się na długi spacerek, gdzieś koło 1,5 godziny. Synek standardowo większość atrakcji przespał. I nie wiem czy uśpiło go rytmiczne bujanie wózka czy mój głos nadający przez telefon. Tak czy inaczej Mały co jakiś czas kontrolował jednym okiem czy matka nie znika z pola widzenia. Co jest oczywiście niemożliwe bo ktoś przecież musi pchać jego pojazd. Coraz lepiej idzie mi manewrowanie wózkiem choć w myślach i tak przeklinam polskie krawężniki. 

I myślę sobie teraz jak to wspaniale móc zobaczyć inne wózkowe mamy i wiedzieć, jaka to jest radość mieć swojego malucha. I wciąż pamiętam jak mi było trudno patrzeć na takie szczęście w wózku gdy tak bardzo chciałam zostać mamą a wciąż się nie udawało. I przez to jeszcze bardziej doceniam swój skarb. Śpi tu koło mnie. Takie maleństwo a tak zmienia życie…

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: