mamadzidka

niepłodność, ciąża, noworodek, dziecko, macierzyństwo

Wychowanie

w dniu 10 kwietnia 2014

To się chyba nazywa bezstresowe wychowanie. Ładnie brzmi. I wcale nie chodzi o to, że ja wychowuję Syna na dobrego, mądrego i przystojnego obywatela. To Syn wychowuje mnie. Przede wszystkim oduczył mnie korzystania z jakichkolwiek poradników. Czytałam kiedyś „Język niemowląt” Tracy Hogg. Po lekturze wszystko wydawało się takie proste. No, banalne po prostu. I myślałam sobie – no, to skąd ludzie mają te problemy z niemowlakami? Powinni przeczytać, bach, i  koniec zmartwień. Byłam wtedy w ciąży. Jak wiadomo w tym wyjątkowym stanie mózg inaczej funkcjonuje.

Poza tym Synek nie życzy sobie porównywania z innymi dziećmi. Są oczywiście pewne prawidłowości, których się trzyma. ale tak dla zasady lubi wywinąć jakiś numer. Komu? Swojej matce, oczywiście. Przykładowo – leżenie na brzuchu. Synek siostry uwielbiał i lubi do tej pory. Mój, niewiele młodszy – gdy go kładę, wielce niezadowolony, całym swym jestestwem wyraża „a weź się mamo sama połóż…”

Syn mnie uczy. I ciągle wprowadza nowe zasady gry. Wydaje mi się czasem, że jego mottem życiowym jest: „Jeśli coś zrobiłem wczoraj w jakiś sposób to jutro na pewno zrobię to inaczej.” Po co mu się mama ma nudzić…

Dzisiaj na przykład odsypia wczorajszy intensywny dzień zabawy z mamą. Mama zaś nauczona dniem wczorajszym gdy tylko Śpiący Królewicz zamknął oczka wyrwała z robotą. Synek nauczył mnie bym aktywnie wykorzystywała czas wolny. Obiad, pranie, prasowanie, zmywarka…Z zadziwieniem zjadłam również powoli i bez przerw typu :”weź mnie na rączki, ale teraz ! ” Intensywny odpoczynek przy śpiącym słodko dziecięciu z deka mnie zmęczył. Synek w miedzy czasie troszkę się poprzeciągał i dalej wpadał w senny letarg. Jak chwila minęły trzy godzinki. I myślę sobie co ja robiłam gdy jeszcze nie było Małego…A może raczej jak inaczej płynął mi czas. No, tak…W końcu chodziłam jeszcze do pracy. Było zupełnie inaczej. 

Ach, zapomniałabym o najważniejszym…Czas snu Małego Księcia mama powinna wykorzystywać na zbieranie energii na zabawę. Idę więc zbierać siły na kanapę…

 

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: