mamadzidka

niepłodność, ciąża, noworodek, dziecko, macierzyństwo

Nowe wrażenia

w dniu 13 kwietnia 2014

Syn wczoraj poznał nową rzeczywistość. A mianowicie – towarzyszył swojej matce na zakupach. Matka po przeanalizowaniu braków w swej garderobie wyciągnęła swoich mężczyzn na galerię. Mężczyźni zadowoleni nie byli. Większy – bo wie, ile to trwa, młodszy – bo nie wiedział co go czeka..Mój synu na początku z zaciekawieniem zerkał na kolorowe witryny i był zaszokowany dźwiękami i ilością ludzi. Szybko się jednak znudził, zgłodniał i chciał do mamy. A jak mu się ulało i rozpłakał się na dobre – tata dzwonił do mnie bym szybciej wychodziła ze sklepu (byłam w nim całe 5 minut). To były moje najszybsze zakupy w życiu. I nie były relaksem. I ogólnie jestem średnio zadowolona z tego co kupiłam. Bo nie są to ciuchy w rozmiarze, który chciałabym nosić…Zawsze mnie dziwiło, gdy jeszcze nie miałam dzieci, po co brać takie maluchy do centrum handlowego? Teraz już wiem – absolutnie nie dla przyjemności. Po prostu, nie ma z kim ich zostawić. A czasami już matka też musi sobie coś kupić.

Potem wybraliśmy się do kancelarii parafialnej po zaświadczenie (Synka ochrzcimy w okolicach skąd pochodzimy). Więc Mały zaliczył też swoja pierwszą wizytę w kościele. Tu,na szczęście, było już cicho i ciemnawo. I też łypał tymi swoimi małymi ciekawskimi oczkami.

Wrażenia szalone, ja wiem. Niby nic. Ale Synu był tak tymi wszystkimi atrakcjami rozdrażniony, że nie mógł usnąć.W końcu padł i spał 6 bitych godzin. Rodzice też padli –  z wyczerpania.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: