mamadzidka

niepłodność, ciąża, noworodek, dziecko, macierzyństwo

Magiczna 12

w dniu 17 kwietnia 2014

Tak . Oto dziś Synu kończy magiczne 12 tygodni. Teraz powinno być już tylko lepiej. Jak to mówią – „z górki”…Pamiętam jak było w ciąży. W pierwszym trymestrze wręcz marzyłam by te 12 tygodni zleciało jak najszybciej. Wręcz wyznaczałam sobie w każdy kolejny czwartek – liczbę tygodni ciąży – ot, taki mały cel do osiągnięcia – każdy kolejny tydzień, byle do przodu…Gdy minęło 12 tygodni może nie martwiłam się mniej ale było mi lżej. Teoretycznie ryzyko problemów na wczesnym etapie znacznie się zmniejszało. I dotrwałam. Trochę nerwowy pierwszy trymestr, wspaniały drugi i dosyć ciężki trzeci. I zostałam mamą. Teraz już mi się to wydaje bardzo dawno temu. Jeszcze tylko czasem odruchowo pogłaskam się po brzuchu…

A teraz Syn kończy magiczną 12. Czego oczekuje młoda mama? Ano, przede wszystkim zakończenia dojrzewania układu pokarmowego. Błagam, koniec rewolucji, ulewań, dziwnych kupek i innych sensacji. Nieśmiało zauważę, że już jest trochę lepiej. Ale, ale, nie zapeszajmy…

Co mój syn potrafi? Nie umiem tego logicznie wypunktować. Jestem jednak chaotyczna…

– budzi się co rano z bezzębnym uśmiechem i zaczyna gadkę z rodzicami,

– naprawdę w miarę ładnie przesypia nocki (zje, przebieram go, i idziemy spać dalej),

– ma swoje pory drzemek (około 11, 12, później 18 a sen nocny gdzieś po kąpieli 20 – 21),

– je ładnie z piersi (co 2,3 godzinki średnio) i raz z butelki Bebilon Pepti (około 90- 120 ml),

– umie stanowczo odmówić gdy nie chce jeść (nie ma wciskania mamusiu…charakterek z pewnością po ojcu),

– umie już dłuższy czas utrzymać główkę na brzuszku (choć nadal nie kocha tej pozycji) i przekręcić się z brzuszka na plecki 9jak ma dobry humor),

– stanowczo rozpoznaje mamę i tatę i reaguje na nasze głosy,

– umie się już trochę pobawić( karuzela, leżaczek) i gada do zabawek (aż dziwne, że mu jeszcze nie odpowiadają…),

– nie znosi zakładania wszelkich rękawów( kurtka to zgroza i najgorszy krzyk),

– kocha kąpiele od samego początku, (mycie głowy i zalewanie oczu w ogóle go nie wyprowadza z równowagi, traktuje nas – kąpiących – z uśmiechem i pobłażaniem, (lubi ciepłą wodę tak koło 40 stopni),

– umie stanowczo okazać kiedy się nudzi i domaga się zabawiania, noszenia na rączkach, chce oglądać świat,

– kocha służbę zdrowia, jeszcze nie zdarzyło mu się płakać u lekarza,

– muszę to przyznać – nie miał kolek!!! Hurra!!!

– jest wyjątkowo grzecznym i radosnym dzieckiem: )

I oby tak zostało.

 

 

 

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: