mamadzidka

niepłodność, ciąża, noworodek, dziecko, macierzyństwo

Wiejska sielanka

w dniu 26 kwietnia 2014

Od ładnych kilu dni odpoczywamy z Synem i mężem w wiejskim klimacie. Jest wesoło, atrakcyjnie a przede wszystkim głośno i ciągle pełno wrażeń. Synek pada od ich nadmiaru. Mama też. Spaliły na panewce pomysły wielogodzinnego wietrzenia się na dworze oraz totalnego odpoczynku od uroków macierzyństwa. Mały Synek to mamusię wybiera do karmienia, zabawy, tulenia się gdy przeszkadza nadmiar bodźców. Poza tym mamusia karmi, wciąż przewija, przebiera i tak dalej. Czyli robi to co zawsze. Teraz widzę z perspektywy matki jak osoby postronne podchodzą do dziecka, uśmiechają się, zabawiają tak około 5 – 10 minut i zwijają się w te pędy…Poza tym Mały chyba przechodzi kolejny skok rozwojowy. Je dużo i często. Dzisiaj po kolejnym nocnym karmieniu chyba mi się nawet tak jakby przysnęło na parę minut w pozycji siedzącej z Małym na rękach…Myślałam, że to niemożliwe. A jednak. Byłam naprawdę zmęczona. Chociaż tyle, że Synu zje i zasypia dalej bez problemu. Jest grzeczny ale tez przeżywa tą nową dla niego rzeczywistość, nowe miejsca i nowe twarze. Czasami się trochę nudzimy a trochę już chcemy wracać do domu. Nie ma jak u siebie.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: