mamadzidka

niepłodność, ciąża, noworodek, dziecko, macierzyństwo

Powrót

w dniu 7 Maj 2014

Nastąpił wielki powrót. Do rzeczywistości, codzienności, do wielkiego miasta. W końcu do nielimitowanego dostępu do sieci. Był to mój najdłuższy pobyt w rodzinnych stronach od około siedmiu lat. i szczerze mówiąc – odzwyczaiłam się. To już jest jednak dla mnie inny świat. Oczywiście doceniam kontakt z przyrodą, świeże powietrze i codzienną beztroskę…Brakowało mi jednak totalnego luzu, odstresowania, ale i własnego…domu. Sypialni, łóżka i robienia co się chce…Ale już wróciliśmy. Synek powitał swą karuzelę z misiaczkami najpiękniejszym bezzębnym uśmiechem. I na nowo będziemy prowadzić nasze wspaniałe szare życie we trójkę. Zwłaszcza, że Tata wraca jutro do pracy po wyjątkowo dłuższym urlopie. 

A Synek rośnie i rośnie. Przy okazji wczorajszego szczepienia poznaliśmy wagę Młodego Człowieka. Waży już 7035 gram, mieści się w okolicach ponad 50 centyla. Wzbudził również nasz zachwyt gdy pokazowo trzymał głowę przy podciągnięciu do siadu przez panią doktor. Tym razem Mały dostał tylko kolejna dawkę Infanrixu. Nie chciałam już kolejnej dawki Rotarixu. Bo tak ciągle mam w podświadomości te okropne zielone kupy, które tak na dobre zaczęły się po tamtym szczepieniu. Lekarka stwierdziła, że już raz spotkała się z takim przypadkiem i dziecko wylądowało wtedy w szpitalu. Nas na szczęście to ominęło. Ale i tak namęczyliśmy się z Synkiem okropnie. Tak, na dobre, ładne żółte kupki wróciły po około miesiącu. Tyle, że są ciągle ze śluzem – ale to już podobno ciągle efekt nietolerancji laktozy. Poza tym dzisiaj byliśmy na usg brzuszka. Potwierdziło ono moje obawy. Usłyszeliśmy diagnozę – refluks żołądkowo- przełykowy. Więc, to przynajmniej jasne, że z jakiegoś powodu mordujemy się z tym tragicznym ulewaniem. I, że nie jest to tylko nasza wina – że Małemu nie odbija się do końca lub zbyt krótko go pionizujemy. Lekarz robiący usg stwierdził również poszerzenie miedniczki nerkowej. Nie mam o tym zielonego pojęcia. Będę się musiał doszkolić. Dr Google, oczywiście. Mamy też skierowanie na kontrolę za miesiąc. A więc zawsze coś. Mam nadzieję, że Synu się nie zrazi do tego ciągłego kontaktu z służbą zdrowia. Nadmierne emocje właśnie odsypia. Choć i tak jest dzielny. Podczas usg tylko się krzywił. A wczorajszą szczepionkę skwitował jednym krótkim okrzykiem niezadowolenia. Nasz mały dzielny bohater.

Reklamy

2 responses to “Powrót

  1. Ewelina Malina pisze:

    Wszędzie dobrze, ale najlepiej w domu, nie?;) Kurczę, że też zawsze coś musi się przyplątać;/ Mam nadzieję, że to nic groźnego i skończy się dobrze. Taki silny, duży chłop musi sobie ze wszystkim poradzić;)

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: