mamadzidka

niepłodność, ciąża, noworodek, dziecko, macierzyństwo

Buntownik z wyboru

w dniu 27 Maj 2014

Ja wiem, że jest bunt dwulatka, trzylatka…Ale, czy ktoś słyszał o buncie u niemowlaka? Ta moja mała niezależna jednostka decyduje o sobie ostatnio jeszcze bardziej. Bardziej i intensywniej.

Pierwsza w odstawkę poszła butelka z mieszanką – czyli tak zwane”sztuczne mleko”. Faza na „butelka, a fuj!” zaczęła się jakoś tak z tydzień temu. Najpierw Synek pił coraz mniej. A mieszanka w starannie wymytej buteleczce lądowała w zlewie. Potem na widok butelki Synek od razu odwracał głowę.Próbowałam też sposobem czyli pokazując jednocześnie zabawki.Uzyskałam taki efekt, że butla została stanowczo wypluta. A więc kończyło się dokarmianie raz dziennie. W sumie to się cieszę. Synu na razie wybrał cyca. I znowu sobie poobserwujemy kupki. Bo bywają różne.

Aha. Bunt dotyczy też picia soczków. Próbowaliśmy jabłkowy – jakoś poszło. Bananowy – dużo gorzej. Marchewkowy – nie ma szans. Daliśmy więc sobie na razie spokój. Myślałam – może kwestia butelki. Ale mamy różne: Avent, TT, Lovi – każda tak samo. Be.

Synek stanowczo pokazuję swą niechęć do innych ubrań niż body. A już najgorzej jak coś musimy założyć przez głowę.

Płacz i zgrzytanie zębów. Płacze Syn. A zgrzyta matka, że tak wolno jej idzie to ubieranie.

Synek przejawia tez „bunt zmienny”. Czyli buntuje się, po pierwsze: gdy jest zbyt krótko noszony po posiłku w ciągu dnia i buntuje sie przeciwko podnoszeniu w ogóle w nocy.W dzień bańki powietrza stanowczo utrudniają relaks po jedzonku. Tyle, że odbije się mu raz, potem nawet drugi. Matka się cieszy. Zadowoleni odłożymy się (ja Syna), np. do leżaczka. I dziecko krzyczy. Matka nie zdąży podnieść. I jest chlust. Nieszczęsny refluks. Kto miał ulewające dziecko – ten wie. Znowuż w nocy – matka również chce podnieść na wpół śpiącego obywatela po obfitym nocnym mleku. I co? Dziecko – w krzyk „Mama ja chcę spać!!! A Ty jakieś podnoszenia wymyślasz?!” Skruszona Matka więc szybciutko odkłada. Dziecko śpi od razu jak gdyby nigdy nic. Ciężki orzech do zgryzienia – mimo braku odbicia – w nocy ogólnie dużo rzadziej się ulewa. Mój rozum nie ogarnia.

Czasami nie wiadomo o co chodzi. To znaczy Syn wie. Ja nie bardzo. 

Tak sobie myślę – to chyba jednak nie bunt. Synu staje się po prostu coraz bardziej niezależny i konkretniej to egzekwuje.

Charakterek po mamusi. No, cóż…

 

Reklamy

2 responses to “Buntownik z wyboru

  1. a po kiego budzisz Młodego w nocy Mamuś ?
    a z tym piciem to nie fajnie bo upały i w ogóle .. a samą przegotowaną wodę próbowałaś ? albo hmm.. nie wiem chociaż słyszałam ze cyc to tak jak jedzenie i picie … ah nie znam się …

    • mamadzidka pisze:

      No, właśnie budzę synka by mu się magicznie odbiło bo inaczej marudzi…Zaczęliśmy od przegotowanej wody i do niej wrócimy, a z cyca też pije jak ma pragnienie. Muszę coś wymyślić.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: