mamadzidka

niepłodność, ciąża, noworodek, dziecko, macierzyństwo

Pielęgniarka środowiskowa

w dniu 9 czerwca 2014

Nawiedziła nas z zaskoczenia. Zaczynam myśleć, że to typowa metoda państwowej przychodni – brać klienta z zaskoczenia. Tak więc – przyjęliśmy ową panią. Ja – z niejakim zdumieniem, Syn – z radosnym uśmiechem. Zawsze to dla niego jakaś nowa osoba. Może pomyślał, że przyszła się z nim pobawić…No, niestety. Nie tym razem. Od zabaw Synu to Ty masz Matkę Rodzicielkę.

Pani, odmówiwszy napitku (wody, herbaty, kawy, czegokolwiek) i jadła (ciasteczek), usiadła przy kuchennym stole. Wyciągnęła jakieś magiczne karteczki. I zaczęła wywiad vel przepytywanie. Ogólnie takie – co u dziecka, co jada, ile,szczepienia, kupki, potówki, ciemieniucha…W zasadzie pytała o wszystko.Tym razem obyło się bez rozbierania potomka, jak to było ze środowiskową położną. Wizyta długo nie trwała, nadal poszukuję jej głębszego sensu. Nadal go znaleźć nie mogę. Zwłaszcza, że z Synem regularnie pojawiamy się na szczepieniach w przychodni. No, ale cóż. Może tak trzeba. 

No, właśnie – szczepienia. Znowu nas czekają pod koniec miesiąca. Aktualnie nie wiem na co. Będę się musiała doszkolić w tym temacie. Znowu będzie na pewno rozmowa / oferta na temat szczepień dodatkowych. I o ile na samym początku – chciałam Małego szczepić na prawie wszystko, to teraz coraz bardziej się waham.  Rota wirusa już sobie na pewno odpuściliśmy. A z resztą to naprawdę nie wiem co zdecydujemy. Gdyby nie to wiszące ryzyko ewentualnych powikłań poszczepiennych – wszystko byłoby dużo prostsze.

A tak – bądź człowieku – Matko mądry.

Reklamy

6 responses to “Pielęgniarka środowiskowa

  1. Pierwsze słyszę, żeby oprócz położnej przychodziła jeszcze pielęgniarka środowiskowa;/ I to po takim czasie od urodzenia. Po co? Mogła chociaż zadzwonić, że przybędzie, a nie tak się wciska komuś do domu. Może to jakaś nowa praktyka w Waszej przychodni? Albo ktoś doniósł, że się źle dzieckiem zajmujecie;DD

    • mamadzidka pisze:

      Ha, właśnie w pakiecie jest wizyta położnej ( 4 razy) i pielęgniarki w 3 – 4 miesiącu życia, Mały ma 4.5 m – ca więc myślałam, że już sobie odpuścili. Położna też nie dzwoniła tylko zawsze z zaskoczenia.
      A sąsiedzi nie mogą na Małego narzekać bo przesypia całe noce: )

  2. ło rany ,.. ciekawości teraz… nas też czeka kolejne szczepieni, jutro usg głowy … oh… my tylko podstawowe szczepienia robimy 🙂

  3. Uniformix pisze:

    Każda mama wie co najlepsze dla jej dziecka, a takie pielęgniarki są już tak doświadczone zawodowo, że kolejne szczepienie nie robi na niej najmniejszego wrażenia – dla mamy natomiast, zwłaszcza tej młodej będzie to zawsze duże przeżycie 😉

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: