mamadzidka

niepłodność, ciąża, noworodek, dziecko, macierzyństwo

Pół roczku

w dniu 23 lipca 2014

Za nami. Co przed nami? Pewnie wiele. Co za nami? Też dużo.

23 stycznia urodził się mój Synek. I zmienił się świat. Moja rzeczywistość, moje życie. Wszystko jest inne. Śmiem twierdzić, że jestem nawet już inna osobą, niż ta sprzed czasów „bycia mamą”.

A co u nas na topie?

W poszukiwaniu idealnego wózka spacerowego, dzielna matka przekopuje internet. Wymagania są jasne: żeby był ładny, fajny i niedrogi. No, dobra. Jestem bardziej wymagająca. Już prawie, prawie wybrałam. Bebetto nico. Ale jak zaczynam czytać opinie użytkowników – to się zaczynam załamywać. Totalne skrajności. Od wychwalania pod niebiosa po bezdenną krytykę. Coraz bardziej się utwierdzam w przekonaniu, że dopiero jak go kupię to się dowiem czy było warto.

Po raz kolejny odwiedziliśmy pobliski sklep dla matek z pokaźnym portfelem – czyli z artykułami dziecięcymi. Samo zło. Ale mogę tam zamieszkać. Chciałam kupić Synowi kubek treningowi z miękkim ustnikiem ale matki niemowlaków 6+ wykupiły cały ten asortyment. Musieliśmy sobie więc poprawić humor nową butelką – Avent Natural 260 ml i książeczką do gryzienia (bo literatura jest od gryzienia a nie od czytania). Poszaleliśmy ale się czujemy usprawiedliwieni. Wszak to pół – urodziny. 

Spotkaliśmy dzisiaj na spacerze sympatyczną mamę z uroczymi dziećmi – bliźniakami. Dzieciaki cudne. Ale jak sobie pomyślę sobie o synu w zdublowanej wersji to moja wyobraźnia nie ogarnia. Pewnie wszystko jest do rozkminienia ale myślę sobie, ze przecież z jednym jest czasami tak bardzo ciężko i nie ma na nic czasu.

Poza tym jesteśmy w szale przedchrzcinowym. Stroje już mamy, szatkę, świecę, małe prezenciki dla gości. Teraz tylko się spakować i wyruszyć w weekend w rodzinne strony czyli najtrudniejszy logistycznie punkt programu.

A najbardziej na topie – to są u nas spacery. Fajnie jak się udaje wyjść dwa razy w ciągu dnia. Ale bywa z tym różnie – jak nie upały, to deszcz. Ale jak się da to korzystamy z ostatnich spacerowych dni w gondoli. Jej dni są już policzone.

A za pół roku o tej porze mam zamiar szykować pierwsze przyjecie urodzinowe mojego Synka: )

Reklamy

6 responses to “Pół roczku

  1. No najlepszego ! My jutro swietujemy. Oh urodziny urodziny ja juz mysle jak to bedzie bo pol roku to tak szybko leci ze hohoho 🙂 buziaki

  2. Wycałuj Syna na to półrocze;)
    Dobrze, że u mnie w mieście nie ma typowo dzieciowego sklepu- pewnie z pół bym wykupiła;D

  3. Dorocia pisze:

    Wszystkiego najlepsiejszego z okazji pół roczku 😀 A tak przy okazji, to ja też ostatnio chciałam kupić taki kubek treningowy z Aventu. Słyszałam, że się fajnie spisuje u maluszków, ze względu na miękki ustnik. Widać też popularny jest u nas, skoro w sklepie go nawet zabrakło 😀 A co po tym kubku, jeśli gdzieś go kupisz? Masz już jakieś pomysły? Masz coś na oku do samodzielnego picia? Ja ciągle się waham co wybrać Oliwki… Pozdrowienia dla Ciebie i Małego D

    • mamadzidka pisze:

      Dziękuje bardzo:
      )chciałam właśnie ten kubeczek ze względu na dobre opinie i to, ze Mały jeżeli pije cokolwiek z butelki to tylko z tej firmy (widocznie smoczek od butelki mu taki pasuje, cwaniakowi jednemu).
      Pewnie zaczniemy od zwykłej wody i popróbujemy później z herbatkami( których z reguły konsekwentnie odmawia pić ale czasami da się przekonać. Próbowaliśmy swego czasu z rozcieńczonymi sokami – ale bez szału…Też mam mnóstwo wątpliwości…Jak czytam skład to – cukier, cukier, cukier…)

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: