mamadzidka

niepłodność, ciąża, noworodek, dziecko, macierzyństwo

Przedwyjazdowo

w dniu 25 lipca 2014

Powinnam się szykować do wyjazdu, ale jakiś taki marazm mnie ogarnia…No, nie chce mi się pakować, siebie, Małego, męża. Choć tego ostatniego to w najmniejszym stopniu bo jakiś taki zorganizowany jest – raz, dwa pozbiera swoje ciuchy, kosmetyki i gotowy. Taki zorganizowany egzemplarz się trafił. A ja tworze jakieś chaotyczne listy na małych karteczkach, szukam, krążę po mieszkaniu i się zastanawiam: „no, co jeszcze?”. I tak jestem pewna, że czegoś ważnego zapomnę i już mnie to wewnętrznie denerwuje.

Druga sprawa, że jak sobie myślę o tej całej chrzcinowej imprezie, masie ludzi (żeby nie było, naszych obydwojga najbliższych rodzin), która będzie sobie przerzucać Małego – to już się martwię…Że będzie miał za dużo wrażeń i będzie marudził i ogólnie słabo będzie…Ale może to jakieś przesadzone wątpliwości i wszystko będzie ok? Przekonamy się już wkrótce. Marudna dzisiaj jestem, no, co zrobić…

Synu za to nie trapią przedwyjazdowe rozważania – grzecznie sobie urządza drugą mini drzemkę, po której, daj Boże, wyskoczymy w końcu na spacer. Bo pogoda nas nie rozpieszcza a tu mamy ważna kwestię – testowanie spacerówki. W końcu zakupionej, kolorystycznie męskiej (szara i czarny stelaż) i gotowej do jazdy. I choć wiem, że to konieczność – bo Mały z gondoli to już prawie sam „wychodził”, to jakoś mi tak dziwnie… Bo mój Mały Dzidziuś przesiada się do wózka dla starszaka. 

Mam nadzieję, że pojazd się sprawdzi i Małemu będzie wygodnie.

Wszystko się okaże jak zwykle – w użytkowaniu.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: