mamadzidka

niepłodność, ciąża, noworodek, dziecko, macierzyństwo

(Nie) ulewanie

w dniu 8 sierpnia 2014

Niemożliwe stało się możliwe.

Mój Syn uroczy ulewa już bardzo mało albo wcale. A skonsumowanie posiłku puentuje ostatnio prawie zawsze radosnym beknięciem. Jak ja to mówię ” jak stary dziadek” (bez obrazy dla starych dziadków).

Gdy mi ktokolwiek mówił, gdy po raz n – ty przebierałam mojego cudnie ulanego niemowlaka, „że to przejdzie…” – nie wierzyłam. Myślałam sobie: „taaa…przejdzie…akurat”. 

Ja wiem, marudzę. To ulewanie – niby nic – ale wkurzające jest czasem na maksa. Zwłaszcza gdy kolejny bodziak zostaje artystycznie zarzygany( przepraszam, ale nie da się tego nazwać inaczej), czyste bodziaki się nagle kończą a ja muszę iść umyć stopy (taki to czasem Synu miał wyrzut mleka).

Ale, ale…jakimś cudem zaczęło przechodzić. Ostatnimi czasy obserwowałam ulewającą tendencję spadkową z totalnym zadziwieniem…Aż chciało się powiedzieć” a może jednak, a może przechodzi?” I cierpliwie czekałam… I stało się!

Taadaam! Synu jest w stanie w jednym i tym samym bodziaku rozpocząć dzień i go zakończyć. Sukces na miarę niemowlaka: )

A więc wszystkie matki niemowlaków uroczo ulewających: „Nie lękajcie się! To ulewanie naprawdę kiedyś przejdzie…”

Reklamy

8 responses to “(Nie) ulewanie

  1. Zuzi pisze:

    Woooow! Ja też muszę się pochwalić że dzień rozpoczęty i zakończony w tej samej kiecce. Pierwszy-raz-EVER!!!!

  2. Johne423 pisze:

    I was very pleased to discover this website. I wanted to thank you for your time for this fantastic read!! cfdbeedaafbd

  3. lahana pisze:

    Gratuluję :)))

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: