mamadzidka

niepłodność, ciąża, noworodek, dziecko, macierzyństwo

„Gorączka czwartkowej nocy”

w dniu 15 sierpnia 2014

Już za nami. I niestety, nie jest to tytuł filmu obejrzanego w tv.

W zasadzie coś mi mówi, ze będzie wkrótce part. 2 pod tytułem ” Gorączka piątkowej nocy”.

Ale…Powinnam zacząć od tego, że jak jest dobrze to coś się musi, no…popsuć. Ostatnio tak się już cieszyłam, że większość zaplanowanych wizyt medyczno-lekarskich mamy za sobą. Nefrolog, kardiolog, echo serca. I że tylko w tym miesiącu – przetrwać jeszcze jedno szczepienie i pozamiatane. Każdy by tak chciał – żeby było gites malina. Ostatnio również podsumowałam pierwsze półrocze syna, „że ogólnie to całkiem nieźle, poza wizytami kontrolnymi, wszelkiej maści katarami (co wkurzające są co niemiara) Syna omijały większe choroby”.

No, i musiało się coś przypałętać .Już drugą dobę zbijamy gorączkę. Panadol i Nurofen – na zmianę. W dzień i w nocy. Syn marudny, płaczliwy, momentami śpiący i apatyczny. Matka niewyspana, na rzęsach dzisiaj prawie chodziła. Termometr to teraz moje główne narzędzie. Najgorzej było w nocy. Około 2.00 w nocy Syn zaczął mocno marudzić- więc dostał przeciwgorączkowy syropek i się totalnie rozbudził. I tak do 3.30. Z marudzeniem i na rączkach. Ja wiem, że ma jak najbardziej do tego prawo i nie narzekam. Tylko jakaś taka żwawsza w dzień jednak jestem i nie marzę tylko o przyłożeniu głowy do poduszki. Żeby nie było – mąż pomaga. Ale głównie martwię się ja. Faceci to jacyś tacy odporniejszy. i sen mają mocniejszy. Tego zazdroszczę. Mi czasem się wydaję, że się budzę przy każdym ruchu Małego. Że ciągle jestem w trybie czuwania.

Żeby nie było za mało – to jeszcze biegunka się przyplątała. A może idzie w pakiecie z tym draniem wirusem. Bo to wirus podobno ( nie, żebym była taka mądra…Jesteśmy już po 2 wizytach lekarskich). Czekam z niecierpliwością, kiedy się unicestwi (ten wirus). I Synu się lepiej poczuje. A my z nim.odsapniemy.

Nie muszę chyba pisać, że sobie inaczej wyobrażałam długi weekend?

 

Reklamy

2 responses to “„Gorączka czwartkowej nocy”

  1. wytrwałości Mama i zdrowia dla Mikołajka !

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: