mamadzidka

niepłodność, ciąża, noworodek, dziecko, macierzyństwo

Przyszedł raczkujący grudzień

w dniu 1 grudnia 2014

I było dziś nie tylko zimno ale i wietrznie. Idzie zima jak nic. Więc nasz spacer ograniczył się do raptem pół godzinki w totalnym opatuleniu. Synu łypał tylko spod czapki, kurtki i porządnej dawki koca. Ale grunt, że już wychodzimy bo choróbsko prawie przegonione. To nasza w sumie najdłuższa infekcja kataralno-kaszlowa. Niestety, po trzeciej wizycie u lekarza zakończyła się antybiotykiem dla Małego. Takie życie. Choć chcieliśmy uniknąć, to się nie udało. Za to Synu absolutnie zastrajkował inhalacje i gorzki smak antybiotyku. Ile to sie trzeba było nagimnastykować i nazabawiać to tylko ja wiem. A antybiotykiem i tak pluł.

Aha. I zapomniałabym napisać o najważniejszym. Niemozliwe stało się możliwe i oficjalnie Mój Synu raczkuje jak szalony. Gdy już totalnie pogodziłam się, że będzie dzieckiem nieraczkującym. No, bo zaczął siadać, stawać, wyczyniać jakieś niesamowite akrobacje ciałem i nagle powrócił do pominiętego etapu. Zaraz jak skończył 10 m -cy. (To chyba jakiś rekord). Dlatego też nie mam czasu ani siły tak często pisać. Bo pół dnia biegam za naszym raczkującym kolegą…

Reklamy

2 responses to “Przyszedł raczkujący grudzień

  1. no brawo ! cieszymy się bardzo że już zdrowi 🙂 tylko znowu nie przesadzaj z tymi kocami mamo 😛

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: